Ot wróciła z przedszkola . Tak sobie gawędzimy o wszystkim i o niczym . Nagle oznajmia ,że musi siusiu ( ton jej głosu jest wtedy bardzo zabawny gdyż mówi to tak jakby naprawdę sekundy dzieliły ją od zrobienia albo byłaby już w trakcie ) . Biegnę po nocnik ( tak, nadal ten smieszny mały trzylatek korzysta z nocnika , wyrzucę i podpalę go na wiosnę ) . Wtem Ot :
- Wiesz mamo, chłopcy mają inny " cicik" . ( " Cicik" to tak naprawdę Cipka ale używanie tego słowa w obecności Ot zawsze wydawało mi się obsceniczne ) .
Ostatnio z kolei poświęciła chyba więcej czasu na obserwację stref intymnych gdyż uzupełniła :
- Chłopcy mają taaaki dłuuugi " Cicik".
Zastanawiam się jak to wygląda w przedszkolu . Jeden siusia - reszta patrzy . Pewnie jeszcze zewsząd słychać : - Golas, Golas ! .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz